Dlaczego warto jednak dopłacić do MacBooka

Opublikowano 09/08/10 o 21:53, w kategorii Ciekawostki || Tagi asus, fail, macbook, Vobis

Dlaczego warto jednak dopłacić do MacBooka? I nie myślcie że wytoczę tu takie argumenty jak wygląd/lans/system czy nawet jakość wykonania … nie. Warto tylko dla tego, że Apple mówiąc kolokwialnie nie leci w kulki z potencjalnymi nabywcami i TESTUJE (tylko bez żartów o iPhone 4 proszę ;)) sprzęt przed jego seryjną produkcją.

Skąd tak myślę? Mam obecnie do czynienia z laptopem Asus K52JK (kupiony za 3199zł), bliźniaczy model to Asus K52JR. Jak bym mógł to podsumować? QRWA !!! (przepraszam za język). Asus słynie z najmniej awaryjnych laptopów (wg jakiś tam rankingów), ok. Sprzęt wygląda fajnie, szybki jak diabli, nawet wentylatory pracują bezszelestnie w większości wypadków, ale … cholernie piszczy. Im dłużej chodzi TYM bardziej, pod koniec dnia staje się to na prawdę udręką. Wniosek? Wg Asusa to chyba jest wg ich standardów takie defekty. Laptop powędrował do serwisu raz, drugi (dziękuję Panom z serwisu za porysowanie) i obecnie trzeci raz (bo po drugim razie jak odkręciłem plecki to zobaczyłem przylutowany na chama duży kondensator, któremu zdążyła już odpaść jedna nóżka !!!!!!! w domu lepiej lutuję :/) co przelicza się na 1,5m w plecy.

Panowie ze sklepu z Vobisu mili i kompetentni ale końca sprawy nie widzę.

Czy jadę tylko po Asusie? Nie, problem ma głębsze dno. Szukając opinii o nowych modelach laptopów na i5/i3 od Intela można spotkać pewną prawidłowość, obecnie większość modeli charakteryzuje mniejsze lub większe zjawisko piszczenia (nie wiadomo czego, może cewki przetwornicy może jednak czegoś związanego ze specyfiką procesorów z nowej serii „i”).

I co? Klienci zostają z takim a nie innym sprzętem. Jaki % zareklamuje? Sądząc po minach Panów z Vobisu chyba niewielki.

To co robią przepraszam producenci? Czy wg nich sprzęt piszczący to już standard i klienci się czepiają???

P.S. A ja cierpliwie czekam na trzeci powrót laptopa z serwisu i mam nadzieję, że Vobis stanie na wysokości zadania.

Więc przestrzegam Was, chcecie po prostu cichy sprzęt … dołóżcie do Macbook / Macbook Pro czy nawet Macbook Air – szkoda Waszych nerwów.

Podobne wpisy:

13 Responses to “Dlaczego warto jednak dopłacić do MacBooka”


newwalk
8-9-2010

Opcja opiekacza w macbooku jest gratis więc dobrze prawisz to się po prostu opłaca!


Mazo
8-9-2010

Ten model według Ceneo kosztuje 2300-2400 zł brutto. Do MacBooka Pro musiałbyś dopłacić drugie tyle. Mam MBP jak i ASUSA i służą do różnych celów. Asus zapierdala a maczek lansuje. ;-)


Maciej Kasprzyk
8-9-2010

Miałem do czynienia z kilkoma modelami HP i one także piszczały a nie były na procesorach z serii „i”. Jednak masz rację, warto dopłacić do Macbooka, przyczyn znajdzie się dużo więcej a w ich skład na pewno nie wchodzi „lans”. Polska to kraj bardzo ubogi, i nie chodzi tutaj o pieniądze… Taka już mentalność Polaków, że wszystko co od Apple to jedno wielkie gówno. Szkoda, że mówią to ludzie, którzy w życiu ani jednego dziecka od Apple nie mieli w ręku.

A wbudowany opiekacz również znajdziemy w HP-kach, seriv DV6000 jest tego bardzo dobrym przykładem.


iTomek
8-9-2010

Źle ;) Kupiłem za 3199zł z i5-520 na pokładzie.

Ostatnie zdanie podsumowuje wszystko! ;)


iTomek
8-9-2010

Dla mnie komfort i kultura pracy to nie lans … po prostu szacunek dla własnych nerwów i zdrowia ;)


kkolacz
8-9-2010

Kiedyś w zamierzchłych czasach mojej przygody z PC, miałem Asusa A6R 5059. Kiedy padł dysk, poszedł na serwis i jak wrócił z tej całej Oriki… (łacina). Panowie „serwisanci” jedli nad nim śniadanie, wytłuścili matrycę, porysowali sprzęt i odesłali w pudełku wypchanym reklamami Tesco. Jak to zobaczyłem to nie wytrzymałem. Chciałem ich skarżyć, ale skończyło się na tym, że wymienili obudowę i matrycę (bo jak sami stwierdzili nie dało się jej wyczyścić) i odesłali w miarę dobrym stanie. Przy drugim laptopie (limitowany F8P) kazałem w Asus Polska wysłać do innego serwisu i posłałem pismo, w którym napisałem im jakich warunków serwisowania oczekuję. Chyba robili w maskach i rękawiczkach – bo sprzęt wrócił w stanie idealnym. Ale ludzie – czy potrzeba było wcześniejszej potyczki?

Niech chociaż do tych serwisów przyjmują kogoś bardziej kompetentnego niż technik albo co. Ech, tamte czasy.


kkolacz
8-9-2010

Popieram cię stary w 100%. Jak to mówią – szacun ;-)


iTomek
8-9-2010

Teraz jest jedno miejsce. Asus jest serwisowany w Koszalinie.

Tak się składa, że akurat tu mieszkam ;) Myślisz, że mogę sobie od tak zanieść? Nie ma szans. Muszę kurierem im wysyłać ;)

Do mnie wrócił z porysowaną ramką nad ekranem i w podziabanym kartonie, ale już odpuściłem. Myślałem, że jakoś przeboleję. Ale wróciłem i piszczał nadal i chyba nawet bardziej … no ale tego lipnie przylutowanego kondensatora to już nie zdzierżyłem :/


Voter101
8-12-2010

Zgadza się. Kurierem z Koszalina do Koszalina. Tłumaczą się potrzebą nadania numerka, a adres do wysyłki i wszystkie dane wysyłają po dniu od zgłoszenia usterki. Na szczęście na ich koszt…

Szkoda, że Macbook w Polsce to nadal dużo większy koszt niż w USA. Jednakże za jakość się płaci.


newwalk
8-12-2010

Mam Asusa N61V – cichy, szybki, niezawodny. Mam go od marca i jestem w pełni zadowolony. Wcześniej też miałem Asusa. Miałem iPhone kiedyś, mam w domu nowiutkiego Mac,a, ale nie nazywam produktów dziećmi… Jestem normalny.

Pracuję na serwisie Nokia, Sony Ericsson, Samsung i mogę Was zapewnić, że wyrabianie opinii na temat marki na podstawie kontaktu z 20stoma urządzeniami danego producent jest mylne. Żeby dobrze porównać trzeba mieć dostęp do o wiele większej ilości produktów.

A morał tej bajki, jest krótki i niektórym znany – zawsze jesteśmy przez chińskie fabryki dymani.


iTomek
8-12-2010

Tak, czytałem, model Asusa N61V cieszy się o dziwo idealną opinią :/ Mogłem tamten model brać … ale nie podkusiło mnie na nowość ;)


Damian Sochacki
8-16-2010

Mam doświadczenia z Asusami, nie kupiłbym żadnego w tej chwili. To samo z Toshibą, też sam nie polecam. Jedyną firmę, która jako tako stoi u mnie w uznaniu z produkcji laptopów to HP. Z innymi doświadczenia nie miałem. MacBooka znam tylko tyle co ktoś dał się chwilę pobawić więc się nie wypowiadam.