iDiet@ by iTomek :)

Chciałem się z Wami podzielić moim przepisem na jak widać po moich wynikach (nie, na fotce wyżej to  jeszcze nie ja ;)) idealną dietę. Stanowi ona kombinację kilku do tej pory spotykanych. Do nich dorzuciłem trochę technologii oraz południowoamerykańskich. Dieta jest przede wszystkim dla osób leniwych, które chcą chudnąć przy jednoczesnym małym wysiłku fizycznym. A z drugiej strony dla osób, które nie chcą całkowicie pozbywać się przyjemności czerpanej z próbowania swoich ulubionych potraw (nooo oprócz uzależnionych od słodyczy, tu mam złe wieści ;)).

43 dni - 10,2kg mniej. Z 94,7kg na obecne 84,5kg. edit:// 24.10.2010 ważę już 78kg, 16,7kg mniej.


Wykres pochodzi z mojego profilu w serwisie Pella.pl

Nazwa robocza „iDiet@” by iTomek ;)

Dieta ma bardzo proste zasady:

  1. Zero słodyczy / napojów gazowanych – NIE stosujemy słodzików (radzę poczytać o np. aspartamie).
  2. Węglowodany – tylko w owocach na śniadania oraz w postaci ciemnego pieczywa.
  3. Węglowodany jemy tylko na śniadanie.
  4. Nie stosujemy żadnych wspomagaczy jak L-karnityna itp.
  5. Śniadanie – 1-2 kanapki na ciemnym pieczywie / płatki śniadaniowe / jajecznica itp. ogólnie co kto lubi tylko nie w dużych porcjach.
  6. Obiad – tu nie jemy ziemniaków / makaronów / ryżu itp. – po prostu węglowodany wyłącznie do godziny 12, bez wyjątków. Za wypełniacz do mięska / dania głównego używamy dowolnej surówki.
  7. Kolacja – tylko do 18, skupiamy się na białkach, twarożki / jajka itp.
  8. Pijemy co najmniej 2 litry wody wymieszanej z cytryną.
  9. W diecie nie pijamy żadnych herbat / soków. Alkohol tylko raz na dwa tygodnie.
  10. Jemy tylko te 3 posiłki w ciągu dnia. Gdy jesteśmy baaardzo głodni zapijamy albo np. maślanką albo wspominaną wodą z cytryną (na pół litra można dać 1 łyżkę miodu – gdy nie przepadamy za smakiem cytryny a chcemy mieć lekko słodki napój. NIE stosujemy słodzików).
  11. Rowerek stacjonarny z rana minimum 20min aby rozruszać metabolizm. Gdy nie mamy rowerka w domu może być dowolny zamiennik, a jeśli nie mamy żadnego sprzętu polecam zestaw 5 prostych ćwiczeń zwanych Rytuałem Tybetańskim.

Z nowości niespotykanych w żadnej współczesnej diecie:

  1. Oprócz wody, zamiast kawy pijamy w pracy Yerba Mate (miesięcznie wydaję na to około 20zł więc za Waszym pozwoleniem link z refem ;)). Polecam na próbę zamówić mniejszą porcję. Dlaczego? Yerba ma bardzo charakterystyczny, mocny i korzenny smak. Do wyboru macie kilkadziesiąt gatunków, więc są i łagodniejsze i mocniejsze do wyboru do koloru.
  2. Na wątrobę na noc przykładamy MIM-2 (nie jest to punkt wymagany, ale zalecam) jako wspomagacz metabolizmu (magnetorelaksacja organizmu).

PODSUMOWANIE

To, że jemy normalne śniadania (tylko zamiast np. 3 kanapek jedną), powoduje iż dajemy radę wytrzymać od tej wczesnej kolacji (i ssania żołądka ;)) przez całą noc do śniadania.

Raz na 2 tygodnie możemy sobie pozwolić na coś „szkodliwego” jak nasze ulubione danie / pizza itp. Ale tylko do godziny 18.

Na śniadanie / obiad / kolację stosujemy rygor jedynie na węglowodany. Nie przejmujemy się białkami czy nawet tłuszczami.

Systematycznie zmniejszamy porcje, patrząc jak reaguje nasz organizm. Dieta powoduje, że nawet schodząc do bardzo niskiego poziomu kcal w ciągu dnia nie powodujemy efektu permanentnego zmęczenia.

Dzięki temu, że kładziemy się do łóżka z pustym żołądkiem, lepiej się wysypiamy i wcześniej wstajemy (no bo trzeba sobie śniadanie przyrządzić ;)).

Dieta jest zarówno dla Panów jak i Pań. Moja narzeczona w analogicznym czasie jak ja schudła (5,9kg).

Wpis będę aktualizował w miarę możliwości o dalsze zalecenia i moje uwagi :)

16 thoughts on “iDiet@ by iTomek :)

  1. A nie będzie efektu jojo ? Ja stosowałem dla siebie nie dietę a zmianę sposobu odżywiania i porcjowania. Rano mniej jadłem, przed obiadem 30 min biegu albo 1-2h gry w piłkę – metabolizm zwiększony na 3h i jazda – obiad i ew. jakiś deserek (obiad porcja o 1/3 mniejsza). Kolacja przed 20 i często po zjedzeniu jeszcze pograłem w piłkę.

  2. Acha co do moich wyników – od marca do czerwca 8kg w dół (przerwa w bieganiu między 1 a 30 kwietnia z powodu urazu kostki).

  3. Efekt jojo to pewien mit ;)

    Jojo można tłumaczyć jako „niemiałemdalszejwytrwałościdonieobżeraniasiępodiecie” ;)

    Dla mnie ww dieta to już obecnie styl życia. Tylko gdy spadnę do tych 79/80kg zwiększę wielkość porcji na śniadanie / obiad aby już dalej nie chudnąć i tyle.

  4. B-O-M-B-A! 3/4 przemyśleń właśnie ja sobie ustanowiłem na początek nowej drogi, od 3 dni jem właśnie 3 posiłki, zero syfu i cukrów, zero pieczywa, wszystkiego mącznego itd. no zobaczymy : )

  5. o nie Tomuś! ;d nie jestem skłonna nawet do tego haha ;d

  6. Przy czym jajka, czy inne tłuszcze pochodzenia zwierzęcego to podnoszenie sobie złego cholesterolu. Tym bardziej na wieczór są nie wskazane.. prosta droga do przyszłego zawału lub wylewu ;)

  7. Nie, ja całkiem poważnie. Dokładnie mówiąc ich żółtka są dla nas bardzo szkodliwe. Powie to Tobie każdy lekarz i dietetyk. W prostej linii prowadzą do podniesienie się poziomu cholesterolu we krwi.

  8. No proszę Cię :) Dla mnie te wywody na temat złych tłuszczów to jakieś bajki są i tyle (mam na myśli tłuszcze pochodzenia zwierzęcego w formie nieprzetworzonej, nie mówię tu o frytkach itp. ;)). Napędzanie koniunktury dla produktów light bez tłuszczu.

    Gdybyś jadł codziennie po naście jajek to moooże to by się odbiło na Twoim zdrowiu ale na pewno jajka nie są szkodliwe, to mit i to w dodatku dość nowy.

  9. Dla Ciebie też przestanie być mitem jak sobie wylądujesz w szpitalu (czego oczywiście nie życzę) z przekręconym tzw złym cholesterolem.. pomyśl jednak wcześniej czy koniecznie musisz się przekonać o tym na własnej skórze?

    p.s. produkty typu light to komercyjna bajeczka.. bez nich także można się zdrowo odżywiać zachowując przy tym niski poziom tłuszczów podnoszących trójglicerydy.

  10. Przy racjonalnej diecie NIE MA szans aby jedząc produkty mięsne z dużą zawartością tłuszczy skoczył Ci zły cholesterol. To FAKT.

    Oczywiście, w ekstremalnych przypadkach, jakbyśmy tylko tym się żywili to może się to źle skończyć ale to jest analogia do każdego aspektu naszego życia a nie jedynie do stylu żywienia.

    Ale co innego jakbyś napisał to w tym stylu a co innego, jak piszesz że ogólnie jajka są szkodliwe … nie wgłębiając się w uzasadnienie w jakich okolicznościach.

  11. Masz odrobinę racji w założeniach, jednak jedynie odrobinę i wyłącznie w założeniach. Wyższy poziom złego cholesterolu nie zależy tylko od samego jedzenia. Jednak sporo w nim odgrywa dieta, a biorąc pod uwagę prędkość dzisiejszego życia, mogę się śmiało założyć iż Twoja racjonalna dieta nie występuje nawet w co dziesiątym domu w Polsce. Dlatego jeśli już coś starasz się polecić, racz poinformować swoich czytelników o całej prawdzie związanej z danym żywieniem, bo półprawd ten kraj ma aż nader za dużo, codziennie od teleekspresu w górę. ;)

    Człowiek jest wolny, dlatego powinien móc robić co chce, nawet jeśli owe chcenie będzie dla niego destruktywne, tylko niech o tym wie. Wtedy będzie ok.. :)

  12. Ale nie za bardzo wiem, do którego punktu masz zastrzeżenia :) Przecież nie będę rozdrabniał na szczegóły, że jak zalecam ogólnie białka na kolację to nie będę pisał, żeby nie jeść 10 jajek bo celuję raczej w pewien poziom świadomości czytelnika … w końcu to nie blog dla normalnych inaczej ;)

  13. Tomek ja wszystko rozumiem, ale to i tak delikatnie mówiąc nie rozsądne wciągać takie produkty na noc, bez względu na ich ilość ;)

  14. Na jaką noc? :)))

    Przecież moja dieta polega na tym, że jemy ostatni posiłek około 17:00. Czyli do fazy snu mamy co najmniej 5-7h, co pozwala organizmowi poradzić sobie z trawieniem a dzięki treści daje niezbędne kalorie.