Zapowiedź nowego iPada 2 może nas zastać od optymistycznie końca stycznia do pesymistycznie kwietnia. Oczywiście już teraz wszystkie blogi i serwisy, które chcą być modne (bo o iPadzie trzeba pisać) wysnuwają jakiś kosmiczne wnioski od czytnika kart SD po nawet port USB / HDMI włączając. Ręce, nogi oraz i inne kończyny opadają na publikowane tanie sensacje.
Ja skupię się jednak na prawdopodobieństwie, czego można logicznie oczekiwać a co jest raczej mniej prawdopodobne.
Szybszy – 100%
Tu nawet nie ma co dywagować, w każdej kolejnej generacji będziemy mieć szybsze procesory itd. itp. Tym razem może już dwu rdzeniowe, co do układu graficznego trudno powiedzieć. Może to być coś na wzór Tegry3. To samo tyczy się RAM, prawdopodobnie powinno to być już 1GB.
Przestrzenny – 100%
3-zakresowy żyroskop to po prostu kolejny, logiczny krok.
Kamera Facetime – 99%
Apple po prostu musi realizować swoją politykę. Skoro wprowadza nową usługę, to wszystkie produkty będą ją obsługiwać.
Dłużej bez ładowania – 90%
Logicznym, kolejnym krokiem, to wydłużenie czasu pracy bez ładowania. Już widzę, jak Steve Jobs staje i ogłasza, że iPad 2 trzyma bez ładowania 24h na WiFi :)
Lżejszy - 80%
Nawet jeśli to nie będzie włókno węglowe, jak w ostatnim patencie Apple, to i tak kolejny iPad powinien być lżejszy.
Bardziej wytrzymały - 60%
Nowa powłoka ekranu, zapewniająca po pierwsze wzmocnioną ochronę przed porysowaniem a po drugie zapewniająca mniejsze odbijanie / efekt glare.
Tańszy – 50%
Po cichu liczę, że presja tanich tabletów z Androidem i Tegra2 skłoni Apple do obniżek cen. Owszem nadal będzie to $500 ale za wersję 3G.
Nowy ekran – 10%
Mało prawdopodobne, ale może już teraz Apple zdecyduje się na podświetlanie OLED. Dlaczego mało prawdopodobne? Technologia jest nadal stosunkowo droga, a Apple będzie chciało sprzedawać tablety tanio. Kolejna kwestia to produkcja takich wyświetlaczy, która musiałaby być po prostu ogromna a obecnie brakuje fabryk.
Mniejszy ekran - 10%
Bardzo mało prawdopodobne. 10 cali na tablet to optimum. W ciągu miesiąca będę miał Samsung Galaxy Tab z 7 calowym ekranem na dłużej to ocenię jak się pracuje na mniejszym ekranie, ale wszystko wskazuje na to, że iPad 2 będzie miał nadal 10 cali.
Kamera z tyłu – 10%
iPad jest za duży aby nim cykać zdjęcia. Apple wyraźnie daje znać, że kamery nie będzie dawać do wszystkich swoich produktów. Pamiętacie jak ostatnio kamera wyleciała z iPoda … mimo, że wcześniejsza generacja miała.
Retina Display – 5%
Bardzo wątpliwe. Przy 10 calach rozdzielczość stron www byłaby po prostu ogromna, co mocno by psuło komfort surfowania po internecie.
Port USB – 1%
Koronny argument to taki, że wymaga tego prawo na terenie UE … tak tak, tak samo jak możliwości wymiany baterii czy tabliczek znamionowych a sami widzicie jak Apple się tym bardzo przyjmuje ;)
Ekran reagujący na dotyk – 0.1%
Sfera marzeń. Może iPad 3 lub 4 ale na pewno nie 2. Ekran, który reaguje na dotyk i nie mówimy tu po prostu o „wibracji” a o zmianie struktury. SF :D
Czytnik kart SD – 0%
Po to iPad ma dużo pamięci aby nie musiał psuć designu nieskończoną ilością dodatkowych portów. Dla fanów zgrywania zdjęć z aparatów będą przelotki, które to umożliwią.
A Wy jakie macie jeszcze uwagi odnośnie tego czym może nas zaskoczyć iPad2? :)

Dobry wpis, mimo że nie lubię takich gdybań.
Zgodzę się z pierwszymi trzema, reszty raczej nie będzie. Skonfrontowałem się trochę z Tobą na temat tego wpisu u mnie na blogu. ;)
Kolejne punkty raczej pod iPad 3 podpadają. Zresztą mi by najbardziej zależało na cenie ;)
Już biegnę do Ciebie :>
Też by mi zależało na cenie, lecz niestety, nie chcę robić sobie złudnej nadziei. :)
Pozytywne myślenie, pozytywne myślenie :D
Tomku, bardzo fajny artykuł! Ja się przymierzam do zakupu, ale własnie czekam na v.2. Bardzo mnie zasmuciło to, że nie podejrzewasz Apple’a o dwie wersje rozmiarowe. Bawiłem się Galaxy Tabem i to jest rozmiar naprawdę ok. Wielkościowo to jest jak Kindle. W tym momencie nie masz problemu z przenoszeniem tego, a to ma być urządzenie portable…
Apple nie lubi segmentacji. Dwie wielkości iPadów to problem z aplikacjami, egazetami itd. itp. – zobacz co się dzieje na Androidzie jak jest aż tyle rozdzielczości ekranów.
W teorii Apple może docelowo zrównać rozdzielczości ekranów na iPad i iPhone – w iPhone będzie ekran Retina a na iPadzie normalny.
Dosłownie to samo napisałem na swoim blogu. Dobrze ze nie tylko ja tak myśle.
Będzie retina! :)
iTomek jakie problemy z www przy wyższej rozdzielczosci, nie rozumiem..
Wyobraź sobie rozdzielczość ponad 2k pixeli szerokości na 10 calach i wielkość stron www ;)
A jakie jest rozwiązanie w iphone 4 i jego retiną, a filmów full hd nie można oglądać w małym okienku?
Prosta sprawa weźmy filmik hd i sd w okienku jak z youtube. Wielkość taka sama a jakość hd o wiele lepsza, na iphone tak samo jest to rozwiązane strony są takie same jak na iphone 3g,3gs i ipodach touch tylko są 4x ostrzejsze dzięki czemu na 3,5 calowym ekranie jesteśmy w stanie czytać strony www bez powiększania :) tam gdzie na 3G jest jeden pixel na ip4 są cztery dzięki czemu tekst jest 4x ostrzejszy a nie mniejszy ;D
No proszę, myślałem że bierze analogicznie pixel per pixel a nie poczwórnie jako jeden, ciekawe.
Najlepiej jakby iPhone i iPad miał taką samą rozdzielczość … raj dla programistów :)
Rozdzielczość iPhone 4 to 76% obszaru iPada xD więc różnicy sporej by nie było :)
I na pewno aplikacje pisane specjalnie dla ipada „HD” niewiele różniły by się od tych na iPhone 4 :)
Największą zaletą nowego iOS4 jest to że system sam skaluje aplikacje z rozdzielczości iPhone 3G,3GS do rozdziałki iPhone 4 dzięki czemu wyglądają naprawdę dobrze. Oczywiście nie dorównuje to aplikacją napisanym pod Retina Display ale na pewno wygląda o wiele lepiej niż na ipkach poprzednich generacji :)
Więc gdyby wyszedł iPad 2 z retiną to sądzę że było by tak jak z iPhonami, stare aplikacje wyglądały by i tak lepiej niż na ipadzie 1g a powoli programiści by przepisywali apki pod retinę. Poza tym wg. mnie, retina jest super do www i gier a reszta aplikacji mogła by się bez niej obejść ;)
Pingback: Co bym chciał od iPad’a 2? | iTomek.pl