Era DVD się kończy. Wiele na to wskazuje. Steve Jobs idzie nawet o krok dalej i przewiduje rychły koniec również płyt Blu-Ray, krótko mówiąc koniec ery napędów optycznych. Zaczęło się rok temu gdy Steve Jobs kategorycznie zaprzeczył, żeby kiedykolwiek pojawiły się Macbooki z napędem BR. Parę miesięcy temu mieliśmy premierę Apple TV, które stawia na streaming bezprzewodowy materiałów filmowych oraz odtwarzanie ich bezpośrednio z internetu.
A parę dni temu odbyła się premiera MBA. MacBook Air od zawsze nie miał napędu ale system do reinstalacji dostarczany był na … płycie DVD. Z nowym modelem problem się skończył. W pudełku znajdziemy pamięć usb z gotowym obrazem systemu … i problem z głowy.
Jestem ciekaw czy i kiedy Steve zdecyduje się na analogiczny krok w stosunku do „standardowych” MacBooków. Nie wiem jak Wy ale ja co raz rzadziej wkładam płytę dvd do napędu i odbywa się to w większości przypadków, właśnie przy instalacji systemu. Pamięci usb są o wiele wygodniejsze od tradycyjnych nośników optycznych. Są wytrzymalsze mechanicznie na zarysowania, bezgłośne i szybsze.
Jak myślicie, czy w kolejnej odsłonie MacBooków może zabraknąć napędu? Albo może Apple da do wyboru jako opcję, zamiast napędu dodatkowa bateria? Rozwiązanie znane z laptopów DELL / IBM z poprzednich lat (ciekawe czy nie opatentowane).

Jedno wiem na pewno – z wielką przyjemnością bym przyjął OS X 10.7 Liona na kluczu USB.
Co do napędu DVD – z roku na rok używam go coraz mniej.
Wczoraj się nad tym samym zastanawiałem, mbp bez dvd ale za to z dodatkową bateria, to by była moc.
albo w przypadku 13″ może jakiś i3->7.
Myślę, że przez pierwsze dwa lata dadzą jako opcję: kliencie wybierz sobie czy chcesz napęd czy czas pracy na aku 15h … a potem całkowicie zrezygnują z napędów.
Pamiętajmy jednak, że MBP mają obudowę unibody z napędem szczelinowym, więc to by wymagało produkcji dwóch odrębnych typów unibody, co pewnie kosztuje sporo … ale z drugiej strony Apple na to stać ;)
Zmontowanie takiego klucza z Mac OS X w zaciszu własnego domu to żaden problem. Wystarczy działająca instalacja OS X, DVD z systemem, pendrive 8GB i kilkadziesiąt minut wolnego czasu na przewalenie systemu z DVD na pendrive’a (który jak wiadomo szybkością zapisu nie powala).
Jak robiłem upgrade 10.5->10.6 to instalowałem OS X z partycji umieszczonej na dysku twardym podpiętym przez USB. System zainstalował się w 12 minut… :)
Ale to zabawa dla Geeków czy Nerdów ;) A tak masz już w zestawie … i w sieci p2p za dzień lub dwa ;)
A tam zabawa dla geeków. Wystarczy, że obejrzysz jeden prosty screencast. Cała procedura to kilka kliknięć w Disk Utility, zwłaszcza jeśli wgrywasz system na dedykowanego dla niego pendrive’a. Bo z partycjami to faktycznie, trzeba się motać. Niby to żaden problem, ale o pomyłkę łatwo. Znam te pomyłki niestety z autopsji :).
Co nie zmienia faktu, że sam z chęcią kupiłbym OS X 10.7 na pendrive’ie. To, że umiem nie oznacza że mi się chce i mam czas ;).
Jestem ciekaw jak to by cenowo wyglądało. Ten Pen chyba ma co najmniej 8GB jak nie „przyszłościowo” 16GB, więc w porównaniu do nośnika DVD jednak daje różnicę w kosztach dystrybucji.
Pingback: Tweets that mention Koniec ery DVD | iTomek.pl -- Topsy.com
Czytnik takich nosnikow musi byc. Niby jak mam wgrac cos ze zgromadzonych plyt lub zgrac do itunes nagranie z plyty, tak aby miec je odpowiednio skatalogowane?
Ja teraz się zaczynam zastanawiać nad laptopem, i serio poważnie myślę o opcji jakiegoś 13″, z dużą baterią i bez napędu + napęd na USB od święta. Kiedyś była całkiem fajna opcja pod postacią HP DV2, ale dawno nieodświerzanie i szukam czegoś podobnego…
Między 13 a 15 cali nie ma dużej różnicy w „mobilności”. Jak coś mobilnego to max 12 cali i do tego monitor zewnętrzny w domu.
Ja teraz celuję w jakiegoś tableta do 10 cali jako uzupełnienie mojego zestawu. Tylko czy czekać do iPada 2 czy nie ;)
Polemizowałbym – 13″ do plecaka mi bez problemu wejdzie, z 15″ są już problemy – sprawdzałem. ;)
Ja mam stacjonarkę całkiem mocną, oraz HTCka z Androidem. Do tego laptop byłby dla mnie idealny, można go zabrać do szkoły czy na wyjazd… tablet mi niepotrzebny, poza tym, że fajnie się na dużym ekranie tapa w linki, to nic by mi nowego nie zaoferował. Ale mi – a każdemu według potrzeb. :)
Tfu chciałem napisać czy 13 czy 14 … sprawdzałem ;)
Tablet + klawiaturka = ideał mobilności z pisaniem jak potrzeba.
No to to akurat prawda. Podobnie, jak wielkiej różnicy nie ma między 12″ a 13″. :P
Dlatego w sumie szukam czegoś ~13″… :)
Ideał mobilności – racja. Ale laptop z normalnym, biurkowym systemem ma jednak większe możliwości, niż tablet z iOS/Androidem. Jak na moje potrzeby, to 3,5″ w smartphonie spokojnie wystarczy – większy ekran w tablecie jest dla mnie fajny tylko do tapania w linki. ;)
A skoro już jesteśmy przy Androidzie, to tak wygląda to pod Chrome Mobile. W ogóle drzewka nie ma. Po dodaniu nowego komentarza jest dobrze (w sensie komentarz ma margines), ale tylko do czasu przeładowania strony…
A to tak specjalnie ;) W nagłówku komentarza masz odnośnik do cytowanego / odpowiadanego komentarza i po kliknięciu masz dymek.
Testuję jak się przyjmie.
Aha. Szczerze mówiąc, wolę drzewko. ;)
Zrobię później mini ankietę, ten układ jest prostszy i bardziej spójny z całością … ale zobaczę czego chce lud :)
Pewnie zauważyłeś, że okroiłem komentarze Disqusa ze zbędnych opcji.
Nom. Zauważyłem. :)
Dopóki cena flash’a nie spadnie to będziemy skazani na płyty… cena wytworzenia 1 sztuki płyty jest ułamkiem do ceny flash’a….
Ale wielokrotne zapisy już bardziej zrównują te wartości. Jeśli do flash dorzucimy dystrybucję online … rodzi się trwały nośnik.