Od jakiegoś czasu przymierzałem się do kupna myszki Magic Mouse bo z USA można ją mieć za rozsądne pieniądze. Przemek jednak spowodował że dewizy ruszę szybciej niż myślałem ;) A to dzięki newsowi o Magic Charger czyli akumulatorkowi z ładowaniem indukcyjnym dla myszki. 50$ za nową technologią nie stanowi zbyt dużo. Za ładowarkę GP z akumulatorkami dałem około 200zł więc to tym bardziej nie wygląda źle.
Tabelka możliwości:
Filmik z prezentacją:
Na Engadget też o tym pisali.


Tak, na tę myszę też się nagrzewam od jakiegoś czasu. Wprawdzie Mighty Mouse nadal działa, ale Magic jest trochę ładniejsza i nie ma wkurzającej kulki – która po prostu raz na kilka dni potrafi człowieka rozstroić.
Ja obecnie mam Logitech’a Anywhere MX Cordless Laser i póki co sobie chwalę, ale jednak design ni cholery nie pasuje ;)
a ja mam i chwale :)