Nokia otworzyła sklep muzyczny wcześniej niż Apple, który od kilku lat nie był w stanie lub nie chciał umożliwić legalnego zakupu myzyki w Internecie za pomocą sklepu iTunes (choć ostatnio zmusić go do tego chce Komisja Europejska). Pojedynczy utwór kosztować będzie 3,49 zł (Apple – 4,1 zł, 1,29 USD), zaś cały album będzie można kupić za 34,9 zł (iTunes – 32 zł, 9,99 USD). Użytkownicy sklepu mogą przesłuchać 30-sekundowy fragment każdego utworu przed jego zakupieniem. To już drugi po muzycznym sklepie Plusa serwis, który umożliwia zakup taniej muzyki.
A ja siedzę, czytam to i mnie szlag trafia :/ Kiedy Apple przestanie traktować Polskę jako zaścianek cywilizowanego świata i w końcu zacznie myśleć o niej jako o realnym targeci?
Wiesz…. Apple pewnie jeszcze długo nie pomyśli o Polsce jako o realnym targecie bo i tak trzepią kasę i to niezłą na tym co mają. A tutaj musieliby wszystko od nowa robić praktycznie. Nawet iSpotu nie ma w każdym mieście, to co tutaj mówić o internetowej usłudze Apple, skoro jest mało miejsc gdzie potencjalnie można zakupić ich sprzęt. Dla nich to u nas nie ma internetu, kraj to jeden wielki lodowiec po którym biegają misie polarne.
Wiesz…. Apple pewnie jeszcze długo nie pomyśli o Polsce jako o realnym targecie bo i tak trzepią kasę i to niezłą na tym co mają. A tutaj musieliby wszystko od nowa robić praktycznie. Nawet iSpotu nie ma w każdym mieście, to co tutaj mówić o internetowej usłudze Apple, skoro jest mało miejsc gdzie potencjalnie można zakupić ich sprzęt. Dla nich to u nas nie ma internetu, kraj to jeden wielki lodowiec po którym biegają misie polarne.